0 Wpisów

Fundacja Duch Leona

  • Telefon: 601 581 921
  • Nr KRS: 0000505683
  • http://www.duchleona.pl/
  • Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

"Nie mów nic, cokolwiek powiesz zagłuszysz jego głos."

Godziny otwarcia

Pon: 8:00 16:00
Wt: 8:00 16:00
Śr: 8:00 16:00
Czw: 8:00 16:00
Pt: 8:00 16:00
Sob: Zamknięte Zamknięte
Niedz: Zamknięte Zamknięte

OPP, przekazywanie darowizn

Organizacja Pożytku Publicznego
Przekaż 1% podatku
Karta kredytowa
Przelew Bankowy
Przelew Pocztowy
Zbiórki publiczne
PayU
PayPal
Transferuj.pl
przelewy24.pl
dotpay.pl

Dostęp mobilny

Opis Działalności

Postanowiliśmy tu napisać do czego dążymy, co jest dla nas ważne, co chcielibyśmy zmienić, żeby życie psów w Polsce stało się przyjemniejsze. Żeby dziesiątki tysięcy tych zwierząt nie wypełniały schronisk, żeby nie były wyrzucane, wieszane, topione ale też, żeby nie cierpiały, w tzw domowym zaciszu, z powodu niewiedzy właścicieli. 
Możemy to osiągnąć jedynie za pomocą edukacji. Zwiększając świadomość pojedynczych osób, a co za tym idzie, zwiększając świadomość społeczeństwa. Wierzymy, że wiedza w połączeniu z empatią sprawi, że ludzie nie będą bezmyślnie oddawali psów do schronisk, wyrzucali z samochodów i pozbywali się ich w przeróżne sposoby, a zrozumienie ich zachowań, potrzeb i odpowiedzialności za wzięte zwierzę, poprawi znacznie jakość naszego wspólnego życia.

  Polska jest krajem, w którym ponad 50% gospodarstw domowych posiada psa, a ogólnie żyje u nas ok 9 mln tych zwierząt. Celem naszej fundacji jest dążenie do zmniejszania populacji psów. Do tego, aby właściciele nie rozmnażali bezsensownie swoich suk, niezależnie od tego czy są one mieszańcami czy psami rasowymi. Chcielibyśmy również ograniczyć ilość miotów wśród psów hodowlanych. Są dwie może trzy rasy, hodowane w Polsce, których przedstawicieli nie znajdziecie w schronisku. Ogólnie psy rasowe są tak samo poniewierane, jak wszelkiego typu mieszańce. Rodowód nie daje psu żadnej gwarancji lepszego życia a często jest jego przekleństwem. Kolejnym problemem jest powszechna nieznajomość psiej natury. Jako ludzie mamy skłonność do stawiania się ponad innymi gatunkami i uznawania, że to one powinny nas rozumieć. Takie podejście rodzi masę problemów i często doprowadza do wielu psich tragedii.  Sami od dawna zajmujemy się pracą z trudnymi i agresywnymi psami. Dzięki wieloletniej praktyce wiemy, że wiele psów skazanych na śmierć, albo dożywotnią izolację, może stać się świetnymi towarzyszami człowieka. Trzeba tylko poświęcić im czas i z szacunkiem potraktować ich odmienną od naszej, osobowość.

  Ponieważ sprawy związane ze zmianą prawa dotyczącego zwierząt w naszym kraju, idą zupełnie innym, niełatwym trybem, to co możemy robić i robimy TU i TERAZ, to właśnie edukacja i pomoc psom, którym nikt już tej pomocy udzielić nie chce.

Czym się zajmujemy

   Chcemy, żebyście mieli Państwo wiedzę w jaki sposób funkcjonujemy i jak wygląda na co dzień nasza praca i życie naszych psów. 
 Przeglądając stronę fundacji, na zdjęciach widać głównie duże psy, w większości owczarki środkowoazjatyckie. Takie psy częściej padają ofiarą ludzkiej arogancji i głupoty, a następnie strachu. Małego psa skaczącego z zębami do człowieka lub innego psa, zwykle nie traktuje się poważnie, dla wielu osób jest to nawet śmieszne. Dużego psa, który wykazuje podobne zachowania, poddaje się eutanazji lub oddaje do schroniska, dlatego właśnie tym pomagamy w pierwszej kolejności, ale oczywiście nie tylko tym.  Na stałe posiadamy ok 20 zwierząt. Dysponujemy warunkami, przestrzenią oraz wiedzą i doświadczeniem, które pozwalają nam, jeśli tylko będziemy mieli możliwości finansowe, zwiększyć tę liczbę . Nie korzystamy z domów tymczasowych ani hoteli. Sami zajmujemy się psami, które trafiaj pod opiekę fundacji, dlatego też nasza wiedza na ich temat jest pełna, a co za tym idzie wiemy jakiego domu każdy z nich potrzebuje.

   Psy podzielone są na dwie grupy, które żyją w dwóch różnych domach. Jedna grupa to te, które trafiły do nas i nie są adopcyjne z powodu swoich chorób albo przez kilka lat, nie znalazły nowych domów. W tej chwili mamy ośmiu takich rezydentów, którzy będą u nas do końca swoich dni. Każdy z tej ósemki jest do adopcji wirtualnej. Drugą grupę stanowią psy terapeuci i ich podopieczni. Psy terapeuci to 5 dorosłych owczarków środkowoazjatyckich. Ich podopieczni to psy trafiające do nas głównie z powodu agresji, ale też różnego rodzaju lęków czy coraz częstszych stereotypii. Ogólnie psy z problemami behawioralnymi i chore lub okaleczone fizycznie. Przez to, że zdecydowana większość to psy duże i bardzo duże, praca z nimi jest o wiele bardziej niebezpieczna, wymagająca wiedzy, doświadczenia i opanowania. I właśnie tutaj największą rolę odgrywają nasi czworonożni współpracownicy. Nie mamy kojców ani bud z łańcuchami. Wszystkie zwierzęta żyją razem. Nie są izolowane (pomijając okresy cieczek u niesterylizowanych suk). Mieszkają razem z nami i przez cały dzień nam towarzyszą Dzięki temu mogą się o wiele więcej nauczyć. Resocjalizujemy je, socjalizujemy, leczymy, poświęcamy im nasz czas i uwagę. Ze względu na ich problemy trzeba być ciągle czujnym obserwatorem. Kilka razy w tygodniu psy wyjeżdżają do miasta w celach socjalizacyjnych. To kolejny etap pracy z nimi. Niestety zazwyczaj nie potrafią się one zachowywać wśród obcych ludzi, innych psów, samochodów, przeróżnych dźwięków. Żeby dać takiemu zwierzęciu szanse na nowy, dobry dom, musimy go tego wszystkiego nauczyć. Pies, który potrafi wsiadać do samochodu, spokojnie nim podróżować, jak również spokojnie zachowywać się w nowych miejscach czy u weterynarza, będzie miłym towarzyszem. Naszym celem jest oddawanie do adopcji właśnie takich zwierząt. Te adoptowane od nas, nie trafiają na łańcuch, do kojców ani do pilnowania firm. Nie wyznajemy zasady, że duży pies najlepiej czuje się w budzie. Nasze psy trafiają do domów, gdzie stają się członkami rodzin. Pomagają nam w tym wszystkim nasi psi terapeuci, których nie sposób przecenić. Żaden człowiek nie nauczy psa tak szybko jak drugi pies. Niektórych barier i lęków pies nie pozbędzie się w ogóle bez pomocy innego, zrównoważonego, spokojnego i silnego psychicznie psa.

   Dzień zaczynamy od przywitania się z psami i obserwacji w jakiej są formie i nastroju. Potem rozdawanie leków i to, ze względu na stan trafiających do nas zwierząt, zazwyczaj zabiera naprawdę dużo czasu. Rano trzeba też ugotować część jedzenia, ponieważ preferujemy naturalne żywienie. Karmimy surowym mięsem wołowym, gotowanymi warzywami i brązowym ryżem. Proszę nam wierzyć, że przygotowanie jedzenia dla takiej ilości psów o wadze od 50 do 90 kg zajmuje również sporo czasu. Większość psów jest karmiona dwa razy dziennie, ale te nowo przybyłe najczęściej są w takim stanie, że trzeba je karmić częściej. Jedzenie jest też czasem nauki. Wszyscy jedzą razem, uczą się nie zabierać sobie, nie wymuszać, spokojnie czekać i spokojnie jeść. Jednak to nie posiłek jest głównym punktem dnia. Jest nim spacer. Pomimo kilkuhektarowego, urozmaiconego terenu z dużym stawem, który psy mają do dyspozycji, spacer jest najważniejszy. W rozumieniu psów to czas wspólnego polowania. Czas nawiązywania silnych więzi zarówno z nami jak i z innymi psami. Nic nie zastąpi wspólnego spaceru i tropienia. Po spacerze leki i kolejny posiłek, przeglądanie psów "z kleszczy", kąpanie tych, które wytarzały się w czymś pachnącym najcudowniej na świecie. A poza tym sprzątanie, ćwiczenie i długie milczenie obok tych, które jeszcze nie mają ochoty na rozmowę z nami.

    Wykonujemy zadania w zakresie

    • ekologii i ochrony zwierząt oraz ochrony dziedzictwa przyrodniczego;

Projekty - dobroczynne, pomoc, realizacja celów statutowych i inne działania w: 2015

Ten pomysł krążył w powietrzu od dawna. Im więcej zwierząt trzeba było pożegnać, tym bardziej myśleliśmy o miejscu, w którym psy chore i staruszki mogłyby godnie i szczęśliwie spędzać swój ostatni czas. Dlatego postanowiliśmy zbudować ośrodek, który będzie łączył w sobie funkcje psiego hospicjum i domu spokojnej starości dla psów.
   Mając spore doświadczenie w opiece nad takimi zwierzętami, jesteśmy w stanie zapewnić im odpowiednie warunki i zadbać o nie. Wiele chorych i starych psów jest poddawana eutanazji lub umiera cierpiąc w okropnych, schroniskowych warunkach. Często wystarczyłoby zapewnić im właściwą opiekę, żeby mogły jeszcze długo i radośnie pożyć, wnosząc wiele w nasze życie.
   Zadziwiające jest dla nas, jak bardzo niedoceniana jest mądrość starych psów. My i nasze psy, zawsze staramy się od nich jak najwięcej nauczyć. To sprawia, że te trafiające tutaj smutne, stare, schorowane psiny, zaczynają czuć się dowartościowane i zadowolone. Widzą, że cały czas biorą czynny udział w życiu grupy, dzięki czemu wraca im chęć do życia i werwa, a choroby często cofają się, choć wydawałoby się to kompletnie niemożliwe.
   Są też psy posiadające swoich kochających właścicieli, którzy jednak często nie mają wiedzy ani warunków do opieki nad nimi, albo po prostu nie są w stanie udźwignąć tego psychicznie. Również im, poza oczywiście psami bezdomnymi, ma służyć nasze hospicjum.
   Chcielibyśmy też, aby ludzie przyjeżdżali do nas uczyć się jak należy zajmować się psami starszymi i chorymi, poznawać ich potrzeby. Nie powinniśmy zapominać, że starość i choroby są nieodłączną częścią życia, ale to nie oznacza wcale, że to tylko smutna część. Psy wiedzą to doskonale i jeśli tylko pozwolimy im, potrafią wykorzystać do maksimum każdą podarowaną im minutę.

Fundacja Duch Leona

Dobra Wola 10, Stare Juchy, warmińsko-mazurskie 19-330 Polska

Wskazówki dojazdu

Podaj swój punk startowy:

Galeria

Podsumowanie ocen:
0 bazuje na 0 głosach
KategorieFundacje

Pobierz i przekaż 1% na pomoc potrzebującym